- Co to jest? - Spytał chłopak.
- Zaproszenie na moje urodziny - Powiedziała Patrycja, szczerząc się od ucha do ucha. - Przyjdziesz?
- Ja mam nie przyjść? Oczywiście że będę - Odparł Daniel, lekko się uśmiechając.
Rozmawiali jeszcze przez kilka minut, aż do chwili dzwonka. Poszli na lekcje. W czasie przerw, dziewczyna biegała po całej szkole, rozdawając zaproszenia. Po lekcjach, zgodnie z obietnicą, ojciec zabrał Patrycję do klubu, w którym miała odbyć się impreza. Dziewczyna, była bardzo podekscytowana. Od samego wejścia, zachwycała się wystrojem pomieszczenia. Pan Tarwicki załatwił jeszcze sprawy finansowe i wrócili do domu. Patrycja nie mogła się doczekać swoich urodzin i wyobrażała sobie, jak to będzie 'fajnie' na jutrzejszej zabawie. W tym czasie, ojciec pojechał do centrum, aby rozejrzeć się za prezentem. Długo nie mógł się zdecydować. W końcu dokonał wyboru. ,,Mam nadzieję że się jej spodoba'' - pomyślał, wsiadając do samochodu. Było po dwudziestej, więc Patrycja postanowiła wziąć długą kąpiel i w wannie poczytać książkę. Po kolacji, położyła się do łóżka i myśląc o Danielu, powoli zasnęła..
Śniło jej się że cały czas tańczy tylko z Danielem i w pewnym momencie, chłopak pyta się, czy nie zostałaby jego dziewczyną. Patrycja zgodziła się i już miało dojść do pocałunku, kiedy sen przerwał budzik. Lekko poirytowana dziewczyna wyłączyła go, ale zaraz nabrała entuzjazmu. ,,To już dziś'' - ,,uśmiechnęła się,, w myślach. Była sobota, Patrycja miała jeszcze całe siedem godzin, na uszykowanie się. Po pysznym śniadaniu, dziewczyna postanowiła przygotować strój na wieczór. Wyjęła z szafy pokrowiec, który dostała od cioci, otworzyła Go i zaparło jej dech w piersiach. Sukienka była prześliczna. Beżowa z czarymi akcentami, bez ramiączek. Zawiesiła ją na wieszaku, przy komodzie. Zadzwoniła do klubu i upewniła się, czy wszystko jest już gotowe. Uzyskała pozytywną odpowiedź.Resztę czasu, poświęciła na makijaż, ułożenie fryzury i dobranie odpowiedniego obuwia. Wreszcie dochodziła siedemnasta. Dziewczyna poprosiła tatę, aby zawiózł ją na miejsce.
- Dobrze, ale przed tym chciałbym dać Ci prezent, zaczekaj tu. - Odparł ojciec i poszedł do swojego pokoju. Kilka sekund później był z powrotem. - Sto Lat, kochanie! - powiedział tata, wreczając jej torebkę. Patrycja podziękowała i ucałowała ojca, a następnie otworzyła prezent..
Czy mi się zdaje, czy plemniki się rozmnożyły? XD
OdpowiedzUsuńKolejny genialny rozdział, I love it < 3
Patka / Andzia .
Yukari przekarmiła i wiesz :)
Usuń