Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

poniedziałek, 6 lutego 2012

Rozdział 14

Patrycja ocknęła się kilka minut później w piwnicy. Miała zaklejone usta i była przywiązana do krzesła. W pewnym momencie, usłyszała zbliżające się kroki. Chwilę później ujrzała ciemną, zakapturzoną postać, która w ręku trzymała zakrwawiony nóż. Psychopata oblizał ostre narzędzie i podszedł do dziewczyny. Powoli odkleił jej taśmę, która była na ustach.
- RATUNKU! - Krzyknęła
- Nikt Ci nie pomoże. To stara piwnica kotłowni. Nikt tu nie zagląda.
- Kim jesteś? I czego chcesz ode mnie?
- Jestem chłopakiem Twego ukochanego. - Odparł.
- Daniela?
- Tak. Jestem Michał. - Przedstawił się chłopak i zaczął rozwiązywać sznurki.
Patrycja szybko odepchnęła Go i pobiegła do wyjścia, lecz Michał złapał ją.
- Dokąd się wybierasz?
- Na zewnątrz. Czemu mnie nie wypuścisz?
- Ponieważ mam dla Ciebie prezent urodzinowy. Siadaj - Powiedział i przysunął krzesło.
Dziewczyna usiadła.
- No więc? Co to za prezent?
- Zaraz tu będzie.
- Kto?
- Jak będzie to zobaczysz, a teraz siedź spokojnie.
Po kilku minutach ciszy, Patrycja postanowiła zapytać.
- Dlaczego mnie związałeś i zakleiłeś usta?
- To tylko był żart. Daniel powiedział że dziś masz urodziny i że mam coś wymyślić.
- Robisz to wszystkim znajomym?
- Nie, ale dla Ciebie zrobiłem wyjątek.
,,Świetnie'' - pomyślała w irytacji. W tej chwili, ktoś zadzwonił do dziewczyny.
- To tata - Powiedziała szybko i nacisnęła zielony guzik. - Cześć tato!
- Patrycja, gdzie jesteś?
- Ja? No jestem w .. W tym no.. - Gdzie ja jestem? - Szybko zapytała Michała, zakrywając mikrofon od telefonu.
- Powiedz że w barze porno - Zaśmiał się chłopak.
- Bardzo śmiesznie - Odpowiedziała zirytowana Patrycja i przyłożyła komórkę do ucha.
- Tato, jestem w parku ze znajomymi, lepiej się poczułam i przepraszam Cię za zamieszanie.
- Dobrze, to o której mam przyjechać?
- Nie musisz. Olka powiedziała że mnie odwiezie. Pa - Odparła i wyłączyła komórkę.
Michał popatrzył na nią i znów oblizał nóż. Dziewczyna wzdrgnęła się na ten widok.
- Czemu to robisz? - Zapytała z niesmakiem.
- To tylko zwykły ketchup, chcesz spróbować? - Powiedział i wyciągnął rękę z nożem w stronę Patrycji.
- Nie, dzięki. Nie przepadam za ketchupem. Długo jeszcze będę tu czekać, czy wreszcie wypuścisz mnie?
- Wypuszczę, wypuszczę, ale dopiero gdy zobaczysz prezent.
- Mam nadzieję że już niedługo.. - Odpowiedziała dziewczyna i spojrzała na zegarek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz