Patrycja ocknęła się kilka minut później w piwnicy. Miała zaklejone usta i była przywiązana do krzesła. W pewnym momencie, usłyszała zbliżające się kroki. Chwilę później ujrzała ciemną, zakapturzoną postać, która w ręku trzymała zakrwawiony nóż. Psychopata oblizał ostre narzędzie i podszedł do dziewczyny. Powoli odkleił jej taśmę, która była na ustach.
- RATUNKU! - Krzyknęła
- Nikt Ci nie pomoże. To stara piwnica kotłowni. Nikt tu nie zagląda.
- Kim jesteś? I czego chcesz ode mnie?
- Jestem chłopakiem Twego ukochanego. - Odparł.
- Daniela?
- Tak. Jestem Michał. - Przedstawił się chłopak i zaczął rozwiązywać sznurki.
Patrycja szybko odepchnęła Go i pobiegła do wyjścia, lecz Michał złapał ją.
- Dokąd się wybierasz?
- Na zewnątrz. Czemu mnie nie wypuścisz?
- Ponieważ mam dla Ciebie prezent urodzinowy. Siadaj - Powiedział i przysunął krzesło.
Dziewczyna usiadła.
- No więc? Co to za prezent?
- Zaraz tu będzie.
- Kto?
- Jak będzie to zobaczysz, a teraz siedź spokojnie.
Po kilku minutach ciszy, Patrycja postanowiła zapytać.
- Dlaczego mnie związałeś i zakleiłeś usta?
- To tylko był żart. Daniel powiedział że dziś masz urodziny i że mam coś wymyślić.
- Robisz to wszystkim znajomym?
- Nie, ale dla Ciebie zrobiłem wyjątek.
,,Świetnie'' - pomyślała w irytacji. W tej chwili, ktoś zadzwonił do dziewczyny.
- To tata - Powiedziała szybko i nacisnęła zielony guzik. - Cześć tato!
- Patrycja, gdzie jesteś?
- Ja? No jestem w .. W tym no.. - Gdzie ja jestem? - Szybko zapytała Michała, zakrywając mikrofon od telefonu.
- Powiedz że w barze porno - Zaśmiał się chłopak.
- Bardzo śmiesznie - Odpowiedziała zirytowana Patrycja i przyłożyła komórkę do ucha.
- Tato, jestem w parku ze znajomymi, lepiej się poczułam i przepraszam Cię za zamieszanie.
- Dobrze, to o której mam przyjechać?
- Nie musisz. Olka powiedziała że mnie odwiezie. Pa - Odparła i wyłączyła komórkę.
Michał popatrzył na nią i znów oblizał nóż. Dziewczyna wzdrgnęła się na ten widok.
- Czemu to robisz? - Zapytała z niesmakiem.
- To tylko zwykły ketchup, chcesz spróbować? - Powiedział i wyciągnął rękę z nożem w stronę Patrycji.
- Nie, dzięki. Nie przepadam za ketchupem. Długo jeszcze będę tu czekać, czy wreszcie wypuścisz mnie?
- Wypuszczę, wypuszczę, ale dopiero gdy zobaczysz prezent.
- Mam nadzieję że już niedługo.. - Odpowiedziała dziewczyna i spojrzała na zegarek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz