Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

środa, 22 lutego 2012

Rozdział 19

Patrycja sięgnęła po telefon, wyszła i zadzwoniła do ojca. Wróciła z uśmiechem na ustach i propozycją dla kolegi. 

- Michał, jeżeli chciałbyś.. To,mógłbyś zamieszkać u mnie.
- Naprawdę?
- Tak. - Odparła, szeroko się uśmiechając.
Chłopak wstał i zaczął ściskać Patrycję.
- Spadłaś mi z nieba.. Oczywiście postaram się szybko znaleźć jakąś kawalerkę, czy coś takiego.
- Dobra, a gdzie są Twoje rzeczy?
- U Daniela.. Zaraz po nie pojadę.. I jeszcze raz Ci dziękuję - Powiedział, wkładając buty.
Gdy Michał wyszedł, Patrycja postanowiła wrócić do swoich koleżanek. 
- Przepraszam Was bardzo.. 
- Okej, rozumiemy.. A tak na marginesie, ten cały Michał to niezłe ciacho. Tyle że jest homo.. To jest problem.
- Tak, wiem..
- On już poszedł? - Zapytała Olka.
- Nie, pojechał po swoje rzeczy..
- Ejj.. Bez takich numerow, będzie tu mieszkał? - Zdziwiła się Monia.
- Tylko przez pewien czas..
- I Twój ojciec tak się zgodził? 
- Tak, zadzwoniłam do taty, powiedział że nie ma nic przeciwko. 
- Ty to masz 'fajnego' ojca. Dobra, ja już będę się zbierać.. - Oznajmiła Aleksandra.
- Ja też.. Mam jeszcze masę rzeczy do zrobienia. Patka, zadzwonię jeszcze wieczorem. - Powiedziała Monika.
Patrycja odprowadziła je do wyjścia i na pożegnanie ucałowała w policzek. 
Dzewczyna postanowiła przygotować pokój dla Michała. Kiedy skończyła, usłyszała dzwonek do drzwi. 
- Czekaj, pomogę Ci. - Powiedziała, biorąc do ręki jedną z walizek. 
- Dziękuję. - Rzekł chłopak.
- A teraz chodź, pokażę Ci pokój. - Odparła i poszła w kierunku przygotowanego pomieszczenia..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz