Kilka minut później, pod drzwiami do kotłowni, stał Daniel. Dziewczyna widząc Go, zapytała Michała.
- To ma być ten prezent?
- Yhym - Potwierdził chłopak, zajadając się cukierkiem znalezionym w bluzie.
Patrycja odwróciła się w stronę Daniela.
- Chcesz mi jeszcze coś powiedzieć?
- Hmm.. Chciałem Cię przeprosić.. Mogłem Ci wcześniej powiedzieć.. Głupio wyszło.. - Powiedział, wlepiając wzrok w podłogę.
- To wszystko ? - Spytała dziewczyna, ukradkiem spoglądając na Michała.
- Tak - Odparł bez namysłu.
- No to cześć. - Powiedziała i ruszyła w stronę drzwi.
Gdy wyszła na dwór, zupełnie nie wiedziała gdzie jest. Sięgnęła po komórkę i włączyła GPS. Niestety, nie miała zasięgu. Postanowiła że wróci i zapyta któregoś z chłopaków. Wchodząc usłyszała kawałek rozmowy.
- Daniel, ta dziewczyna jest nawet fajna.
- Czy coś sugerujesz?
- Po prostu wyrażam swoją opinię. Nie mogę?
- Nie mów mi że Ci się podoba.
- Tego nie powiedziałem..
Więc odczekała chwilę i przekroczyła próg.
- Chłopcy, możecie mi pomóc?
- Jasne - Odparł Michał, patrząc na zirytowanego Daniela.
- No bo wiecie.. Nie bardzo wiem w którym kierunku iść.
- Mogę Cię podwieźć, jak chcesz oczywiście - Zaproponował Michał.
- Naprawdę? Dziękuję Ci. - Powiedziała, lekko się uśmiechając.
- Daniel, jedziesz z Nami? - Spytał chłopak, próbując załagodzić sytuację.
W odpowiedzi usłyszał tylko głośny huk drzwi. - Chyba nie.. To chodźmy do samochodu.- Dodał.
Dziewczyna patrzyła ze współczuciem na przygnębionego Michała. Chciała mu pomóc, gdyby wiedziała tylko jak.
- Michał, coś się stało?
- Nie, dlaczego pytasz?
- Bo jesteś jakiś smutny.
- Nie, nic się nie stało, naprawdę.
- No skoro nic.. - Odparła dziewczyna.
Resztę drogi, przesiedzieli w milczeniu. Kwadrans później, byli już przed domem Patrycji. Dziewczyna podziękowała za podwózkę i poszła do domu. Chłopak jeszcze kilka sekund patrzył na drzwi, za którymi ''zniknęła'' Patrycja, po czym pojechał do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz