- To pewnie dostawca pizzy - Powiedziała Patrycja i poszła otworzyć. Jednak myliła się. Za drzwiami stał Michał.
- Michał? Co Ty tu..?
- Potrzebuję Twojej pomocy.. - Szybko powiedział, zanim dziewczyna zdążyła dokończyć pytanie.
- O co chodzi?
- Muszę z Tobą pogadać.. Masz czas?
- Wiesz co.. Aktualnie to są u mnie koleżanki.. Ale dobra, wejdź. - Odparła i zaprosiła Go do środka.
- Dziewczyny, poznajcie Michała. Michał, to Ola a to Monika..
- Cześć - Powiedzieli wszyscy troje.
,, Jest o wiele przystojniejszy niż myślałam'' - Cichutko szepnęła Ola, Monice.
- Ja pójdę teraz porozmawiać z Michałem, a Wy czujcie się jak u siebie. - Odparła i wyszła.
- No więc, o co chodzi? - Zapytała, gdy byli już w salonie.
- Daniel mnie rzucił..- Powiedział i posmutniał jeszcze bardziej.
- Ale jak to?
- No normalnie.. Pokłóciliśmy się i .. tak wyszło..
- No to może na pocieszenie czekoladę? - Zaproponowała i poszła do kuchni.
Wracając, przypadkiem usłyszała rozmowę koleżanek.
- Mówię Ci, pasują do siebie..
- Michał do Patki?
- Nie, lampa do dywanu.. No jasne, że Michał do Patki..
- Tylko problem tkwi w tym, że to gej..
- Fakt..
Weszła do salonu i podała Michałowi dwie duże czekolady.
- Och, dziękuję Ci.. - Powiedział przez łzy i przytulił ją.
- Nie ma za co.. A tak właściwie to skąd jesteś?
- Z Wrocławia, a co? - Odparł, zajadając się słodkimi kostkami.
- I specjalnie przyjeżdżałeś do Daniela?
- Nie, mieszkałem u Niego.. A teraz.. Teraz nie mam gdzie.. - Odpowiedział ze smutkiem.
- Hmm.. Wiesz co, mam pomysł. - Powiedziała entuzjastycznie dziewczyna..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz