Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

sobota, 18 lutego 2012

Rozdział 16

Było po drugiej. Po przekroczeniu drzwi, Patrycja poszła prosto do łazienki. Była zmęczona i postanowiła wziąć gorącą kąpiel. Napełniła wannę i powoli zaczęła rozpinać sukienkę. Chwilę później relaksowała się w ciepłej wodzie. Rozmyślała o imprezie, Danielu i Michale. Zerknęła na zegar, który wisiał obok wejścia. ,,Już trzecia?'' - Zdziwiła się. Szybko wyszła i spuściła wodę. Ubrała szlafrok i ruszyła w kierunku swojego pokoju. Delikatnie otworzyła drzwi, aby nie obudzić taty. Gdy była już w łóżku, pomyślała jeszcze o Michale, po czym zasnęła.

Obudził ją zapach, dochodzący z kuchni. Była ósma trzydzieści. Wstała i poszła tam. Przy kuchence stał ojciec, a obok na talerzu leżały naleśniki. 
- O, witaj Patrycjo. Jak tam po imprezie? - Powiedział, uśmiechając się i podając porcję racuszków.
- Dobrze, dziękuję. - Odparła, siadając przy stole i polewając naleśniki syropem klonowym.
- To się cieszę. O której wróciłaś?
- Hmm.. Około drugiej. - Odpowiedziała, zajadając się plackami.- Są pyszne, tato.
- Dzięki, robiłem je z myślą o Tobie. 
Po śniadaniu, dziewczyna postanowiła zadzwonić do koleżanek i zaprosić je do siebie.
- Cześć Olka! Co tam?
- Siemka Patka, no nic nowego, a u Ciebie?
- No właśnie, o tym chce pogadać. Wpadniesz do mnie?
- Będę o dziesiątej. Do zobaczenia.
- Pa.
Rozłączyła się i wykręciła numer do Alicji.
- Słucham? - Patrycja usłyszała głos mężczyzny.
- Przepraszam, czy mogę poprosić Alicję?
- Alicji nie ma w domu. Żegnam.
,,To dziwne, Ala zawsze miała telefon przy sobie'' - pomyślała i wybrała następny numer. Przycisnęła słuchawkę do ucha i czekała. Sygnał wydłużał się w nieskończoność. Po chwili ktoś odebrał.
- Hej Pati!
- Monia? Myślałam że już nikt nie odbierze.
- Oj, przepraszam, ale telefon miałam w torebce i wiesz.
- Tak, tak, wiem. - Powiedziała uśmiechając się do komórki. - Chciałam Cię zapytać, czy masz trochę wolnego czasu.
- Dla Ciebie zawsze znajdę, a o co chodzi?
- Mogłabyś wpaść do mnie?
- Okej, ale dopiero po dziesiątej. Na razie ogarniam pokój.
- Dobrze, no to do zobaczyska! 
- Buźka.
,,Ja też muszę tu trochę posprzątać'' - Pomyślała, patrząc na biurko i podłogę.
Szybko ubrała się i poszła po odkurzacz. Było po dziewiątej. ,,Jeszcze tylko pościelić łóżko'' - Uśmiechnęła się w myślach. Siedem minut później, usłyszała dzwonek do drzwi..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz