Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

środa, 1 lutego 2012

Rozdział 11

Patrycja obudziła się kilka godzin później. Było około siedemnastej, uznała, patrząc za okno. Daniel siedział w fotelu i czytał, jej ulubioną książkę. Po chwili zauważył, że dziewczyna już się przebudziła.
- Jak się czujesz?
- Jest dużo lepiej, dziękuję Ci za wszystko.
- Oj tam, nie ma za co.
- Jest, jest - dziewczyna powoli wstała - Zaraz wrócę, chcesz może herbaty?
- Tak, poproszę.
Patrycja poszła do toalety a później do kuchni, zaparzyć wodę. Zauważyła małą karteczkę na blacie. Szybko przeczytała : ,,Patrycjo, będę po dwudziestej, mam nadzieję że Daniel się Tobą zaopiekuje, to dobry chłopak. Całuję. Tata''
Dziewczyna uśmiechnęła się, zgniotła papierek w dłoni i wyrzuciła do kosza. Do pokoju wróciła z tacą, na której były dwie filiżanki z herbatą i cukier.
 - Dziękuję - odparł uprzejmie Daniel, kiedy Patrycja podała mu bulionówkę z ciepłym napojem.
Rozmawiali i śmiali się do wieczora. O godzinie 20:30 do chłopaka zadzwoniła mama z prośbą, aby odebrał swojego młodszego brata, Pawła, z treningu.
- Muszę już iść. - oznajmił ze smutkiem - Jadę odebrać brata z treningu.
- No to do jutra. - odpowiedziała Patrycja i pocałowała Go w policzek.
- Cześć. - Odparł dziwnym tonem chłopak.
,,On jest boski'' - pomyślała dziewczyna, patrząc przez okno na wchodzącego do samochodu, Daniela. Patrycja włączyła laptopa i zabrała się za drukowanie zaproszeń, na swoje osiemnaste urodziny. W tym momencie, ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę - Powiedziała, sprawdzając kolorowe kartki.
Do pomieszczenia wszedł Tata.
- Patrycjo, czy możesz na chwilę odejść od komputera?
- To pilne?
- No myślę że tak. - Odpowiedział Ojciec.
Z ociąganiem, dziewczyna wyszła z pokoju. Na stole w korytarzu, leżały bruliony.
- Co to jest? - Zapytała z ciekawością.
- No obejrzyj.
Patrycja wzięła do ręki jedną z gazetek.
- To jakieś zdjęcia barów i klubów.
- Które Ci się najbardziej podobają?
- Te. - Podała Ojcu broszurkę.
- Okej, dzięki. Możesz już wrócić do pokoju.
- Ale.. po co.. Zaraz, zaraz.. Czy to znaczy że..
-  Owszem - odparł Tata z uśmiechem.
Dziewczyna zapiszała z radości i rzuciła się Ojcu na szyję..

1 komentarz:

  1. Doczekałam się, doczekałam się kolejnego zajebistego rozdziału *-*

    Andzia \ Pati - nie potrzebne skreśl >D

    OdpowiedzUsuń