Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Rozdział 9

Rano, Patrycja obudziła się z bólem głowy. Ledwie wstała z łóżka. Poszła po termometr i zmierzyła sobie temperaturę, 38.9. Wzięła jakiś lek na gorączkę i położyła się z powrotem. Dzisiaj lekcje zaczynała o 10:00, a dopiero była 7:30. Postanowiła że odpocznie w łóżku jeszcze te półtorej godziny. Przebudziła się o 9:50. Szybko podniosła się, ból głowy nie przeszedł, tylko się nasilił. Dziewczyna widziała ,,potrójnie'' , ale nie mogła nie pójść. Dzisiaj miała ważne testy. Ubrała się, zjadła coś, wzięła torbę i wyszła. W szkole była 10:05. Przebrała buty w szatni i pędem ruszyła w stronę sali w której zaczęła się już lekcja. Lekko zapukała i otworzyła drzwi. Nauczyciel zmierzył Ją srogim wzrokiem. 
-Proszę, proszę, kto raczył Nas zaszczycić swoją obecnością.
-Panie Profesorze, bardzo przepraszam..
-No już, siadaj. Mam nadzieję że to ostatni raz. - odparł nauczyciel
Patrycja czuła, że zaraz upadnie, więc szybko usiadła na swoim miejscu, obok Daniela.
-Patka, co Ci jest?
-Źle się czuję..
-To czemu nie zostałaś w domu? 
-Nie mogę, dzisiaj ważne testy. Sam wiesz, ze kto ich nie napisze ten nie zda.
-No tak.. Ale przepłacać zdrowiem? Wiesz co, może lepiej idź do pielęgniarki..
-To dobry..dobry..
-Patryyy..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz