Następnego dnia, Patrycja z niechęcią poszła do szkoły, lecz była podekscytowana popołudniowym spotkaniem z Danielem i to było jej motywacją. Na lekcji Fizyki, przyszła Pani wychowawczyni z nowym uczniem i oznajmiła iż od dzisiaj będzie on członkiem Naszej klasy. ,,Wygląda znajomo'' - pomyślała. Po chwili rozpoznała twarz. Był to Daniel. Dziewczyna rozpromieniła się.
-Mam nadzieję że dobrze się Nim zaopiekujecie - dodała z uśmiechem i wyszła.
Chłopak zauważył Patrycję i od razu podszedł do jej ławki.
-Cześć! Mogę tu usiąść?
-Oczywiście - odparła i schowała zbędne rzeczy.
-No dobrze, przejdźmy do dzisiejszego tematu - rzekł nauczyciel, podszedł do tablicy i zaczął tłumaczyć zadanie. Reszta lekcji minęła w ,,oka mgnieniu''. Po zajęciach, Daniel zaczepił dziewczynę.
-No więc, kiedy idziemy?
-Jeszcze tylko wpadnę do domu odnieść plecak i możemy iść.
-Okej. To o 16 przed Twoim domem?
-Hmm..Może lepiej spotkajmy się koło kiosku. Przy ulicy Prostej.
-Tak, akurat wiem gdzie to jest. Mieszkam tam.
-Naprawdę? No to super.
-Do zobaczenia.
-Cześć.
Patrycja w podskokach wróciła do domu, lecz tam czekała ją nieprzyjemna sytuacja. Przed domem zauważyła radiowóz policyjny. Przestraszyła się i czym prędzej, weszła do środka. W salonie siedział Ojciec a obok dwóch policjantów. Dyskutowali nad czymś bardzo poważnym.
- Dzień Dobry! - Powiedziała i pytającym wzrokiem spojrzała na Tatę.
- Dzień Dobry. - Odpowiedzieli jej wszyscy troje.
- Przepraszam, co się stało?
- Pani Ojciec mocno okaleczył sprzedawcę, który nie chciał wydać alkoholu..
- Tato, jak mogłeś? - przerwała policjantowi i ze złością zerknęła na rodzica. - Obiecałeś mi, obiecałeś że już nie będziesz pił! Złamałeś obietnicę! - Krzyknęła i szybko wyszła z pokoju. Nie chciała na Niego dłużej patrzeć. Pobiegła na górę, do swojego pokoju i jedyne o czym teraz marzyła, to zapaść się pod ziemię..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz