Był to chłopak o czarnych włosach i niebieskich oczach. Akurat tamtędy przechodził, kiedy zaintrygowało Go wnętrze starego budynku. Zobaczył dziewczynę która opada na ziemię, więc podbiegł do Niej najszybciej jak mógł. Wziął ją na ręce i szybkim krokiem, ruszył w stronę szkolnej pielęgniarki. Sanitariuszka opatrzyła ranę i zadzwoniła po pogotowie, gdyż dziewczyna straciła dużą ilość krwi. Patrycja odzyskała przytomność w karetce. Była tak zdezorientowana, że personel pogotowia musiał podać jej lek na uspokojenie. Po przyjeździe do szpitala, od razu otrzymała dużą dawkę ABrh+. Gdy obudziła się, przy oknie dostrzegła jakiegoś chłopaka. Po chwili przypomniała sobie jak przed upadkiem widziała ciemną postać, która biegła w jej kierunku. Młodzieniec odwrócił głowę i szybko zapytał.
-Jak się czujesz?
-Dobrze,a co się stało?
-Straciłaś dużo krwi i konieczne było zawiezienie Cię do szpitala. Czemu chciałaś się zabić?
-Nie chciałam się zabić! Po prostu nie wytrzymywałam z emocjami..
-Ale obiecaj że nigdy już tego nie zrobisz.
-A tak w ogóle, kim jesteś?
-Mam na imię Daniel, ale mówią na mnie ,,Czarny''
- Ja jestem Patrycja..
W tym momencie weszła pielęgniarka i oznajmiła że za dwie godziny, dziewczyna będzie mogła opuścić szpital.
- Dziękuję Pani - powiedzieli równocześnie.
-No więc, skąd jesteś? Wcześniej Cię tu nie widziałam.
-Niedawno się tu przeprowadziłem. I byłbym bardzo wdzięczny jakby ktoś pokazał mi okolice.
-Jeszcze jej nie poznałeś?
-Nie miałem czasu.
-To ja mogę to zrobić. A kiedy Ci pasuje?
-Mogę od zaraz..
-Potrzebuję odpoczynku. To może jutro?
-Pewnie, już nie mogę się doczekać..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz