Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Rozdział 8

Choć było jej wstyd za Ojca, nie mogła się spóźnić na spotkanie. Wstała i spojrzała na zegarek. Była już 15:47.

- Co?! Tak późno?! - Powiedziała do siebie i poszła poszukać swojej ulubionej bluzki. Dziesięć minut później, była już gotowa. Założyła buty i wyszła. Przez całą drogę biegła i co chwilę patrzyła na zegarek. Powinna być już dawno przy kiosku. Kiedy dotarła na miejsce, zdziwiła się, nigdzie nie widziała Daniela. Rozejrzała się dokładnie. ,,Przecież mówił że przyjdzie'' - powtarzała w myślach. Postanowiła poczekać jeszcze kilka minut. Było 14 po 16. Czekała, odliczając czas. Około 16:30 stwierdziła że nie ma sensu czekać dłużej i poszła do domu. Było jej bardzo smutno. Nie ma co się oszukiwać, wystawił ją, najnormalniej w świecie wystawił. Gdy była już w domu, od razu poszła do swojego pokoju. Włączyła laptopa i puściła muzykę. Położyła się na łóżku i zaczęła się zastanawiać, dlaczego nie przyszedł, przecież tak na to czekał.. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi. ,,To pewnie znowu sąsiadka, ciekawe co tym razem'' - zdenerwowana, zeszła na dół aby otworzyć. Ku jej zdziwieniu, za drzwiami stał Daniel, z jedną, małą, czerwoną różyczką. 
-Co Ty tu robisz? - zapytała zdziwionym głosem.
-Chciałem Cię przeprosić. Wiem, byliśmy umówieni na 16. Ale.. Nie wiem jak to powiedzieć..
-Nic nie mów! - Powiedziała Patrycja i przytuliła się do Niego. - Może wejdziesz?
-Nie, nie mogę.. Mama czeka w samochodzie, jedziemy odwiedzić babcię. - Wręczył jej kwiatek i pożegnał się. - No to do jutra
-Do jutra - Odpowiedziała dziewczyna i zamknęła drzwi. Humor od razu się jej poprawił. Włożyła różę do wazonu i postawiła go na oknie. Odrobiła lekcje, zjadła kolację, wzięła prysznic i położyła się do łóżka. Kilka minut później już spała.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz