Life Isn't A Dream.

Witam na moim blogu! Chciałam Was poinformować, iż posty dodawane będą w granicach moich możliwości twórczych! Mam nadzieję że podobają Wam się opowiadania. Dziękuję za uwagę!

Uff.. Nareszcie coś nagryzmoliłam, nadal czekam na Wasze pomysły, może podsuniecie mi jakiś ciekawy pomysł.



Przypominam adres: slodkam1998@o2.pl

poniedziałek, 20 lutego 2012

Rozdział 17

Za drzwiami stała Aleksandra, szczerząc się od ucha do ucha.
- Co Ty taka wesoła? - Zapytała Patrycja, zapraszając ją do środka.
- Ojciec kupił mi dwie wejściówki na konwent. - Niemalże wykrzyknęła Ola. - Chcesz jechać ze mną?
- Bardzo bym chciała, ale.. muszę zostać tu. Znaleźć pracę..
- Szkoda - Przerwała koleżance.
- Zapytaj Alicję, ona na pewno pojedzie.
- Okej, ale jak zmienisz zdanie, to zadzwoń. - Powiedziała, lekko się uśmiechając.
Dziewczyny poszły do salonu i czekały na Monikę. Przez ten czas, postanowiły że przygotują jakieś smakołyki, a potem zamówią pizzę. Kilka minut później przyszła Monia. Patrycja zaproponowała obejrzenie filmu. Długo nie mogły się zdecydować, aż w końcu postawiły na ,,PORWANIE'' z Taylorem Lautnerem. Dziewczyny były zachwycone głównym bohaterem. Po seansie zadzwoniły do pizzeri i poprosiły o megadużą pizzę z serem, szynką i pieczarkami. Gdy siedziały w salonie i dyskutowały na temat filmu, Olka zapytała Patrycję..
- Patkaa, o czym chciałaś pogadać?
- No właśnie - Zaciekawiła się Monika.
- Ja? No.. Em.. Chciałam pogadać o..
- Możesz Nam powiedzieć przecież, znasz Nas, nie wydamy Cię - Powiedziała Aleksandra.
- Wiem o tym, tylko niech pomyślę.. Okej, więc po śmierci matki, pamiętacie, wpadłam w depresję, miałam doła i wszystko mnie irytowało, więc postanowiłam ulżyć emocjom i kupiłam żyletki, następnego dnia w szkole, nie wytrzymałam i pobiegłam do starej kotłowni, tej obok szkoły, wyjęłam je i powoli przecinałam skórę, obudziłam się w szpitalu a przy oknie stał jakiś chłopak, te ciemne włosy, niebieskie oczy, mm.. Od razu mi się spodobał. Był nowy, nie znał okolicy, umówiliśmy się, lecz nie przyszedł, podjechał do mnie i powiedział coś że nie mógł i dał mi kwiatka - Dziewczyna przerwała i wskazała na wyschniętą roślinkę - No i następnego dnia w szkole on doszedł do mojej klasy.. Kolejnego dnia jak wstałam rano, miałam temperaturę, lecz poszłam do szkoły, wtedy zemdlałam i Daniel odwiózł mnie do domu, potem gadaliśmy aż zadzwoniła Jego mama, aby odebrał brata.. Następnie, w szkole rozdawałam zaproszenia, oczywiście dostał pierwszy..  I na imprezie postanowiłam wyznać mu co czuję, a On na to, że jest gejem..
- Powiedział Ci to wprost? - Zdziwiły się.
- Zacytuje Wam ,,(...) wolę chłopaców..'' . Potem zadzwoniłam do taty żeby przyjechał, bo normalnie nie mogłam patrzeć na Niego..
- To dlatego się tak szybko zwinęłaś.. - Załapała Olka.
- Taak.. - Odparła Patrycja i zaczęła opowiadać dalej. - Nagle poczułam jak ktoś zacisnął mi usta.. Obudziłam się w jakiejś piwnicy przywiązana do krzesła.. I zobaczyłam jakąś postać z kapturem na głowie.. Okazało się że to chłopak Daniela. Bardzo do Niego podobny, z tym że on ma brązowe oczy.. 
- A jak ma na imię?
- Michał.. No.. Na czym skończyłam? Aaa, już wiem..  No i trochę pogadaliśmy.. Dobra, przyznaję, fajny jest.. Potem przyszedł mój 'prezent urodzinowy' - Daniel.. Przeprosił mnie, ja wyszłam, lecz nie wiedziałam gdzie iść, wróciłam się i usłyszałam kawałek rozmowy.. Pokłócili się trochę.. Kilka sekund odczekałam i dopiero weszłam.  Zapytałam się w którą stronę mam iść, żeby dotrzeć do domu, a Michał zaoferował podwózkę.. No.. Trochę się nagadałam.. Co o tym sądzicie? - Zapytała Patrycja i wtedy usłyszały dzwonek do drzwi..

1 komentarz:

  1. Fajowy blog :) Czekam na cdn ! Zapraszam na http://shoowers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń