Za drzwiami stała Aleksandra, szczerząc się od ucha do ucha.
- Co Ty taka wesoła? - Zapytała Patrycja, zapraszając ją do środka.
- Ojciec kupił mi dwie wejściówki na konwent. - Niemalże wykrzyknęła Ola. - Chcesz jechać ze mną?
- Bardzo bym chciała, ale.. muszę zostać tu. Znaleźć pracę..
- Szkoda - Przerwała koleżance.
- Zapytaj Alicję, ona na pewno pojedzie.
- Okej, ale jak zmienisz zdanie, to zadzwoń. - Powiedziała, lekko się uśmiechając.
Dziewczyny poszły do salonu i czekały na Monikę. Przez ten czas, postanowiły że przygotują jakieś smakołyki, a potem zamówią pizzę. Kilka minut później przyszła Monia. Patrycja zaproponowała obejrzenie filmu. Długo nie mogły się zdecydować, aż w końcu postawiły na ,,PORWANIE'' z Taylorem Lautnerem. Dziewczyny były zachwycone głównym bohaterem. Po seansie zadzwoniły do pizzeri i poprosiły o megadużą pizzę z serem, szynką i pieczarkami. Gdy siedziały w salonie i dyskutowały na temat filmu, Olka zapytała Patrycję..
- Patkaa, o czym chciałaś pogadać?
- No właśnie - Zaciekawiła się Monika.
- Ja? No.. Em.. Chciałam pogadać o..
- Możesz Nam powiedzieć przecież, znasz Nas, nie wydamy Cię - Powiedziała Aleksandra.
- Wiem o tym, tylko niech pomyślę.. Okej, więc po śmierci matki, pamiętacie, wpadłam w depresję, miałam doła i wszystko mnie irytowało, więc postanowiłam ulżyć emocjom i kupiłam żyletki, następnego dnia w szkole, nie wytrzymałam i pobiegłam do starej kotłowni, tej obok szkoły, wyjęłam je i powoli przecinałam skórę, obudziłam się w szpitalu a przy oknie stał jakiś chłopak, te ciemne włosy, niebieskie oczy, mm.. Od razu mi się spodobał. Był nowy, nie znał okolicy, umówiliśmy się, lecz nie przyszedł, podjechał do mnie i powiedział coś że nie mógł i dał mi kwiatka - Dziewczyna przerwała i wskazała na wyschniętą roślinkę - No i następnego dnia w szkole on doszedł do mojej klasy.. Kolejnego dnia jak wstałam rano, miałam temperaturę, lecz poszłam do szkoły, wtedy zemdlałam i Daniel odwiózł mnie do domu, potem gadaliśmy aż zadzwoniła Jego mama, aby odebrał brata.. Następnie, w szkole rozdawałam zaproszenia, oczywiście dostał pierwszy.. I na imprezie postanowiłam wyznać mu co czuję, a On na to, że jest gejem..
- Powiedział Ci to wprost? - Zdziwiły się.
- Zacytuje Wam ,,(...) wolę chłopaców..'' . Potem zadzwoniłam do taty żeby przyjechał, bo normalnie nie mogłam patrzeć na Niego..
- To dlatego się tak szybko zwinęłaś.. - Załapała Olka.
- Taak.. - Odparła Patrycja i zaczęła opowiadać dalej. - Nagle poczułam jak ktoś zacisnął mi usta.. Obudziłam się w jakiejś piwnicy przywiązana do krzesła.. I zobaczyłam jakąś postać z kapturem na głowie.. Okazało się że to chłopak Daniela. Bardzo do Niego podobny, z tym że on ma brązowe oczy..
- A jak ma na imię?
- Michał.. No.. Na czym skończyłam? Aaa, już wiem.. No i trochę pogadaliśmy.. Dobra, przyznaję, fajny jest.. Potem przyszedł mój 'prezent urodzinowy' - Daniel.. Przeprosił mnie, ja wyszłam, lecz nie wiedziałam gdzie iść, wróciłam się i usłyszałam kawałek rozmowy.. Pokłócili się trochę.. Kilka sekund odczekałam i dopiero weszłam. Zapytałam się w którą stronę mam iść, żeby dotrzeć do domu, a Michał zaoferował podwózkę.. No.. Trochę się nagadałam.. Co o tym sądzicie? - Zapytała Patrycja i wtedy usłyszały dzwonek do drzwi..
Fajowy blog :) Czekam na cdn ! Zapraszam na http://shoowers.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń